Kurkumina - składnik przyprawy czy coś więcej?



Kurkumina to substancja wchodząca w skład kurkumy – rośliny porastającej przede wszystkim tereny Ameryki Południowej i Azji. Kurkuma znana jest głównie z zastosowania w kulinariach – wchodzi w skład przyprawy curry i spotyka się ją najczęściej w kuchni indyjskiej. Z wyglądu, podobna do imbiru. Korzenie jej zawierają żółte substancje (kurkumę), które zawierają kurkuminę i inne kurkumidoidy. Kurkuma jest używana od 5000 lat w medycynie ayurvedyjskiej. Była wówczas najważniejszym lekiem używanym do przyśpieszania gojenia ran, oczyszczania krwi i łagodzenia dolegliwości żołądkowych. 

 


Kurkumina wykazuje silne działanie antyoksydacyjne. Oznacza to, że zwalcza reaktywne formy tlenu, czyli bardzo szkodliwe dla organizmu wolne rodniki. W ten sposób kurkumina hamuje skutki starzenia się organizmu i wpływa odmładzająco na całe ciało. Przy okazji wzrasta odporność organizmu, zwiększa się jego wydolność i zostaje on wzmocniony. Kurkumina wykazuje też działanie przeciwzapalne – obniża poziom histaminy, a wzmaga produkcję kortyzonu. 


Może być pomocna w leczeniu Alzheimera 
czy też wysokiego poziomu cholesterolu.


Kurkumina to też zbawienie dla układu pokarmowego. Stymuluje wydzielanie żółci, dzięki czemu usprawnia proces trawienia i reguluje pracę wątroby. Kurkumina jest chętnie stosowana w leczeniu dolegliwości żołądkowych.

Ponadto kurkumina jest polecana w leczeniu demencji i choroby Alzheimera, w walce z cukrzycą i przy reumatoidalnych zapaleniach stawów. Poprawia krążenie i zapobiega zlepianiu się płytek krwi. Przyspiesza gojenie się ran i oczyszcza organizm z toksyn.

Badania dowodzą, że istnieje korelacja między spożywaniem kurkuminy a występowaniem cukrzycy w obu typach. Tajowie prowadzili również badania nad kurkuminą podając ją w kapsułkach grupie 240 osób z objawami przedcukrzycowymi. Połowa dostawała w kapsułce kurkuminę a połowa placebo. Po dziewięciu miesiącach u 16 osób z próby placebo liczącej 116 ludzi rozwinęły się objawy cukrzycy typu II a u 119 ludzi łykających kurkuminę u nikogo choroba nie poszła dalej.

Badania kliniczne z Indii dowodzą, że populacja mężczyzn w tym kraju bardzo rzadko zapada na powszechnego na Zachodzie raka prostaty i okazało, się również, iż to kurkumina znajdująca się w popularnej przyprawie powoduje powstawanie mechanizmu obronnego przed tą ciężką chorobą. Naturalne substancje wprowadzone do organizmu są na tyle silne i inteligentne, że są w stanie odróżnić komórki chore od zdrowych. W przypadku raka organiczne czynniki w swoim działaniu potrafią zatrzymać szkodliwe chemikalia w DNA. Jednym z takich naturalnych czynników jest kurkumina, która jest bardzo skuteczna w walce z nowotworami. Kurkumina posiada co najmniej kilkanaście odrębnych sposobów integracji z rakiem.

Kurkumina jest w stanie powstrzymać raka w jego najwcześniejszych stadiach, długo zanim będzie wykrywalny. Działa na poziomie komórek. Proces ten nazwany jest "Apoptosis" (zaprogramowana śmierć komórki w ustroju żywym - dzięki temu mechanizmowi usuwane są zużyte lub uszkodzone komórki). Ciało niszczy nieprawidłowe komórki, które mogą stać się nowotworami.

Kurkumina nie wpływa na komórki zdrowe tylko na nowotworowe, rozpoznaje ich nieprawidłowość. Niestety nie działa na wszystkie typy nowotworów. Nic jednak nie przeszkadza aby ją zastosować obok np kapsaicyny, o której wspominamy wcześniej ---->>




Kurkumina posiada wyjątkową zdolność do dopasowywania się poprzez komórkowe drzwi, znane jako aryl receptora węglowodanów. To jest wyczyn, który dzieli dwa estrogeny: naturalny i ten, który naśladuje chemikalia. Ponieważ chemiczne czynniki wnikają do komórki poprzez te same drzwi kurkumina ma zdolność zablokować dostęp do komórki i chroni przed naśladowcami estrogenu.

Kurkumina zatrzymuje angiogenezę (angiogenezę możemy zaobserwować podczas rozwoju zmiany nowotworowej, gojenia się ran, w agregacji płytek), szczególnie istotne w chwili kiedy w rozwoju nowotworu nie ma jeszcze wykrywalnego guza. Niektóre enzymy uniemożliwiają tworzenie się guzów poprzez odpowiedni dopływ krwi. Jest to ważne w chwili przerzutów, gdzie ciężko zobaczyć co się naprawdę dzieje. Naukowcy z Tufts Universytetu hamują rozwój nowotworów, które przenoszą się drogą naczyń krwionośnych używając kurkuminoidy. Kurkumina blokuje AP-1 (kompleks białkowy - bierze udział w regulacji procesów apoptozy, proliferacji i różnicowania się komórek. Może on działać zarówno jako czynnik sprzyjający przeżyciu, jak i jako czynnik sprzyjający apoptozie).

Przerywa sygnały, które pozwalają na wzrost komórek nowotworowych, tym samym zmniejsza ryzyko zachorowania na raka i oczyszcza zatrucia chemiczne. Szczególnie przydatna w raku okrężnicy i raku wątroby. Nic dziwnego, że zainteresowało się nią wielu naukowców. Przy chorobach nowotworowych dzienna dawka kurkuminy powinna wynosić od 1800 do 3600 mg na dobę. Zażywając kurkuminę od 3-ch do 6-ciu miesięcy; wraz z silnym ekstraktem zielonej herbaty i innymi antyrakowymi suplementami np. synergicznej VeMMA można liczyć na zatrzymanie rozwoju raka.

Kurkumina jest zalecana: w czerniaku, w raku piersi, pęcherza, mózgu, trzustki, jajnika, okrężnicy, wątroby (Dr. Aggarwal - Indie).



Osoba, u której zdiagnozowano raka musi zmienić cały swój styl życia.  
Musi się zdrowiej odżywiać, nauczyć się relaksować, umieć zarządzać stresem, 
                             ćwiczyć, przebywać na świeżym powietrzu i rzucić wszelkie używki 
oraz unikać jedzenia silnie przetworzonego i rafinowanego .

Unikanie w 100% produktów mięsnych i cukru, używek (alkohol, kawa, czarna herbata, papierosy).

Należy zrezygnować z jedzenie mięsa, szczególnie czerwonego. Wszystkie wędzone mięsa i ryby, w procesie ich produkcji powstają silnie rakotwórcze związki, tzw. nitrozoamidy.

Cukier stymuluje w organizmie procesy zapalne i jednocześnie powoduje wzrost komórek i tkanek - a oba te mechanizmy sprzyjają rozwojowi raka.

W diecie rakowca powinny się znaleźć m.in.: warzywa i owoce, naturalne soki, ziołowe herbaty, zielona herbata, naturalne wchłanialne i synergiczne suplementy.
Wspomagają leczenie: cebula, czosnek, siemię lniane, olej lniany.

Może to brzmieć niewiarygodnie, ale rak jest uleczalny w 95%  jeśli odpowiednio zadbamy o siebie.