Maraton Górski w Karkonoszach 2013. Mistrzostwa Świata na długim dystansie.





Relacja z poprzedniej edycji Maratonu Karkonoskiego 2012. 
Dokładnie tutaj w tym roku odbędą się Mistrzostwa Świata 
w biegu długodystansowym na dystansie 44km.






Kolejne niesamowite doświadczenie tuż tuż. Zdecydowałem, że w tym roku spróbuję sił w biegach górskich. Góry zawsze mnie fascynowały. Wcześniej trenowałem w różnych rejonach górskich czy płaskowyżach jak Szklarska Poręba, Zakopane, Font Romeu (Francja), Saint Moritz (Szwajcaria), Baumeken (Bułgaria), Albuquerque (Nowy Meksyk), N'gong Hills (Kenia). Bardzo dobrą okazją do tego będzie start w imprezie mistrzowskiej organizowanej w polskiej Szklarskiej Porębie. Będą to Mistrzostwa Świata w długodystansowym biegu górskim na 44km ---->>


 Start poprzedniej edycji 2012.


To tutaj trenowałem przez lata przygotowując się do różnych imprez mistrzowskich krajowych czy międzynarodowych na bieżni, przełajach czy biegach ulicznych. Teraz będzie to maraton górski o dużej różnicy wzniesień. Start jest w dolnej stacji wyciągu na Szrenicę ok. 700m n.p.m.. Następnie stromy podbieg ok. 6km, bieg szczytami gór karkonoskich do najwyższego szczytu w Karkonoszach  Śnieżki 1608m n.p.m.. Następnie tam nawrót i powrót na wspomnianą Szrenicę ok. 1300m n.p.m..



 Profil trasy. Precyzyjnie go prześledziłem i mam go już w głowie :)
Uważam, że zwycięzca biegu będzie miał koło 3h10minut 
w warunkach na miarę optymalnych czyli bez anomalii pogodowych.
W przeciwnym razie czas trudno przewidzieć.



Jestem bardzo zadowolony, że mogę tutaj wrócić z takiej okazji. Maraton Karkonoski od początku obserwowałem w mediach i uważam, że jest to strzał w dziesiątkę. To świetna promocja dla regionu karkonoskiego. Planowany jest start 700 osób z 20 krajów świata. Również z po za Europy.


Ostatnie kilometry biegu.


Pomysł biegu pojawił się w tym roku, kiedy wznowiłem po dłuższej przerwie (od grudnia 2008) treningi dla siebie z małym przerywnikiem i ponownym wprowadzeniem w 2012 (kilka razy w miesiącu od sierpnia). Systematycznie ponownie trenuje 2-6 razy w tygodniu (średnio 60km tygodniowo) od stycznia tego roku 2013. Mój trening można obserwować tutaj ---->>



Tutaj będzie ostatnia prosta maratonu do szczytu Szrenicy...
44 kilometr biegu.



W ostatnich 3 miesiącach udało się wykonać kilka zaskakująco wartościowych akcentów treningowych i daje mi to powód do sprawdzenia własnych sił właśnie w tym maratonie. Owszem nic nie muszę. Nie mam żadnych sponsorów co mogą czegoś ode mnie wymagać. Zapewne mało kto wierzy, że mogę zając wysokie miejsce. Zgodzę się tylko z tym , że będzie to bieg nieobliczalny. Pokaże on jak natura przewyższeń i trudy biegu (może będzie ciepło, otwarta przestrzeń bez drzew) wpłyną na organizm. Przedstawię pokrótce jak przebiegały moje przygotowania i potem relację z samego biegu. Również po biegu ukaże się relacja zdjęciowa oraz trochę skrótów video z całej trasy.


 Mapka trasy maratonu.



Planuję z żoną (w następnych dniach po biegu) przejść jeszcze odcinek od Łabskiego Szczytu do Śnieżki. Pokażemy Tobie całą trasę  ze szczegółami i panoramami pięknych gór Karkonoszy. 



 Na trasie jest wiele kamieni i to jest dużą przeszkodą w pokonywaniu kolejnych kilometrów.



Pragnę przy okazji podziękować organizatorowi biegu za zaproszenie i zapisanie mnie na listę startową. Jest to dla mnie ogromna frajda, że mogę tutaj wrócić po latach. Sprawdzić swój organizm i zobaczyć jak sobie poradzi w nowych warunkach startowych. Kiedyś startując w różnych biegach musiałem coś sobie czy komuś udowadniać. Były to czasem momenty, że wymagano ode mnie wyników. Teraz jest inaczej. Nic nie muszę i będzie to dla mnie spory zaszczyt ukończyć ten bieg. Do zobaczenia więc na trasie 3 sierpnia 2013!  :)



Ubrania biegaczy zawiezione zaraz po starcie na metę Szrenicy. 
W tym roku będzie tego dużo więcej :)